Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Story time. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Story time. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Kobiety! Poleje się krew!


Krew. Jedni na jej widok mdleją, inni fascynują się jej istnieniem jako produkt kultury popularnej. W końcu wampiry niegdyś siejące strach i zamęt, dzisiaj chyba nadal są niedoścignionym ideałem upragnionych przez nastolatki kochanków... 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Nie mam czasu!



Pisałam właśnie "recenzję" filmu, który niedawno widziałam w kinie, ale stwierdziłam, że po prostu nie mogę z takim tematem przywitać Was w nowym tygodniu. W końcu trzeba przetrawić to co czeka nasz przez najbliższe kilka dni. Przypuszczam, że nadchodzący tydzień będzie wyjątkowo uciążliwy z kilku prostych przyczyn: 

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Panna Sasna odwiedza Pyrkon!

Pyrkon - jak informacja na stronie Facebookowej głosi, to"Ogólnopolski festiwal fantastyki odbywający się corocznie w Poznaniu". Impreza przypomina amerykański ComicCon, jednak zważywszy, iż cała akcja rozgrywa się w Poznaniu, gdzie zamiast ziemniaków/kartofli je się pyry, to wydarzenie (jak mniemam) wzięło swoją nazwę właśnie od bulwy. Dlatego, aby nie popełnić plagiatu od pomysłodawców zza Oceanu, organizatorzy wymyślili własną, która jest bardzo chwytliwa (swoją drogą cieszmy się, że jednak nie jest to CebulCon). Jednak jeżeli nadal wahacie się czy odwiedzić Wielkopolskę za rok, to zostańcie ze mną trochę dłużej, a przekonacie się, że nie popełnicie błędu.

piątek, 1 kwietnia 2016

Autorzy polecają Autorów czyli Share Week 2016





Zakładając tego bloga nie miałam wyimaginowanych oczekiwań. Myślałam, że po trzech, no może góra czterech postach mi się znudzi, a czytelnicy, którzy tu zawitają od razu będą uciekali dalej niż tam gdzie pieprz rośnie. Tak się nie stało, odkryłam ile radości po obronie pracy magisterskiej sprawia mi pisanie tego co chce umieścić na czystej stronie. Muszę się przyznać bez bicia, że wcześniej z całą sympatią oglądałam różnych Youtubrów, a Blogerów (niestety) omijałam. Jednak ten łuk nie był zbyt szeroki i wszystko się zmieniło.

wtorek, 29 marca 2016

Show me your smile! Czyli magia uśmiechu :)

Wskazówki z zegara do przodu! Śpimy godzinę mniej ale dłużej cieszymy się dniem. Słońce nieśmiało wychodzi zza tej szarości. Można powolutku chować trapery i kurtki zimowe. Wyczyścić łyżwy i wymienić je na rolki. A na twarzy coraz częściej maluje się uśmiech, no właśnie czy potrafimy odpowiednio często cieszyć się z małych rzeczy? Śmiech to zdrowie, więc nasuwa się jedno pytanie: dlaczego tak mało z niego korzystamy? Niektórzy z Was mogą poczuć się urażeni stwierdzeniem, że śmiech i dobre samopoczucie to nie nasza mocna strona. Skąd takie przypuszczenia?

czwartek, 18 lutego 2016

Thumbs up, it's Fucking Thursday!

Tworzyłam od dwóch dni ładny, wypaśny jak indyk na święto dziękczynienia post o węgierskim filmie nominowanym do Oscara. Chciałam powrócić do opisywania filmu, żeby poczuć znowu dreszczyk emocji jak podczas sesji; przejdzie czy nie przejdzie. Jednak jak to w życiu bywa, nic nie trwa wiecznie, nawet postanowienia, a zwłaszcza one. Nie chce tu pisać o swoich wyimaginowanych pomysłach na Nowy Rok, przecież mamy luty, zaczął się post, więc byłoby to swego rodzaju świętokradztwo. Nie o tym dziś mowa. Jest czwartek. Podobno szczęśliwy dzień, ponieważ gdy dzisiaj zamkniemy w nocy oczy, a uda nam się je jutro otworzyć (taki wisielczy humor, dosłownie) to będzie już piątek. A to bez wątpienia wspaniały dzień. Wszyscy idą na ostre chlanie i imprezy, a ja po prostu odsypiam zmęczenie z całego tygodnia. Nie odchodząc od głównego wątku, wracamy. Mamy ten wspaniały czwartek, weekend na wyciągnięcie ręki, wciąż daleko ale już tuż, tuż.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Don't trust your age, it's a trap!

Potrzebowałam kilku dni, aby uporządkować bałagan w mojej głowie związany z urodzinami. Dzisiaj nie będzie tu Oscarowo, choć mogłoby by być, ale o tym na samym końcu. Dzisiaj skupiam całą uwagę na mnie - zwykłej, szarej osobie, którą otaczają wyjątkowi ludzie. 

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Internetowy ekshibicjonizm emocjonalny

Miałam dzisiaj w planach pisać na inny temat, niemniej jednak wydarzenia, które dzisiaj obiegły internetowy świat nie pozwoliły mi pozostać bierną w jednej ważnej sprawie.  Dzisiejsze social media zostały zdominowane przez Leonardo Dicaprio, który wczoraj odebrał statuetkę Złotego Globu (sławę zapewniła mu jego reakcja, gdy obok jego ramienia przeszła Lady Gaga). Druga informacja, już nie tak wesoła - śmierć legendy, Davida Bowie. I pomimo, że bliżej mi do zacięcia filmoznawczego nie będę tutaj prognozowała wygranej podczas uroczystego rozdania Oscarów, ani nie będę przedstawiała filmy, w których zagrał Bowie. Nie chcę się wymądrzać i być patetyczna, moją uwagę zwróciło coś zupełnie innego. Od czasu kiedy mamy erę wszystkich portali społecznościowych, (których nazw nie muszę sądzę, że znacie ich więcej niż ja kiedykolwiek poznam), większość osób swój smutek i żal uzewnętrznia na tak zwanym Wall'u. Nie uważam tego za coś złego.

wtorek, 5 stycznia 2016

10 facjat Bloga..

fot./Materiały prasowe
Nie, to nie jest kolejna odsłona zmień swoje życie na lepsze (chociaż mam nadzieję, że tak będzie) i nie, to nie jest post poświęcony 10-tej wersji Greya. Jednak ma to coś wspólnego frazą, która ostatnimi czasy jest dość popularna - Nowy Rok... ale nie nowa Ja, tylko Nowy Blog. Wczoraj doszłam do wniosku, że będzie tu po prostu misz-masz, a może (ku mojej uciesze) każdy znajdzie coś dla siebie. Blog filmowy pozostanie (Filmlosie), ale stwierdziłam, że chyba za mało wiem, aby pisać do Was podając się za profesjonalistę, w tej dziedzinie sztuki. Cały czas się uczę, czy to ze względu na nową pracę czy indywidualnie dla własnej satysfakcji. Ale wiecie jak to jest, tytuł nawet Magistra nie daje nam prawa do wymądrzania się (no może troszeczkę podczas kłótni ;)). Najważniejsze jest to, że mam świadomość swojej niewiedzy, którą chce czym prędzej uzupełnić. Jednak za nim będę czuła się na siłach pisać już bardziej profesjonalnie na temat związany z moim wykształceniem, do tego czasu chcę w tym miejscu dzielić się z Wami wszystkim co siedzi w mojej głowie i dzielić się z wami osobistymi odczuciami na temat filmów, dlatego też będę zamieszczała tutaj próby pseudorecenzji. To bez wątpienia, jest moje nowe postanowienie Noworoczne tuż za tym, żeby czym prędzej schudnąć :).

czwartek, 12 listopada 2015

To wcale nie tak...

... że zniknęłam, że zapomniałam, że mnie już nie ma! Wręcz przeciwnie jestem cała i zdrowa, a dodatkowo bogatsza o nowe doświadczenia i poniekąd spełniona. Już się tłumaczę, dlaczego Was opuściłam. W sumie mój blog zaczął mieć szczytową formę, bo doczekałam, aż uwaga 5 komentarzy! Nie myślałam nawet o jednym a tu proszę. Od ostatniego czasu zdążyłam:

niedziela, 2 sierpnia 2015

Feel good!

Widmo poniedziałku pojawia się na horyzoncie, ale Weekend, weekendzik, weekendunio, był idealny! Taki, jaki zawsze być powinien! Czas trochę powspominać!