Krew. Jedni na jej widok mdleją, inni fascynują się jej istnieniem jako produkt kultury popularnej. W końcu wampiry niegdyś siejące strach i zamęt, dzisiaj chyba nadal są niedoścignionym ideałem upragnionych przez nastolatki kochanków...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Story time. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Story time. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 13 czerwca 2016
czwartek, 28 kwietnia 2016
Nie mam czasu!
Pisałam właśnie "recenzję" filmu, który niedawno widziałam w kinie, ale stwierdziłam, że po prostu nie mogę z takim tematem przywitać Was w nowym tygodniu. W końcu trzeba przetrawić to co czeka nasz przez najbliższe kilka dni. Przypuszczam, że nadchodzący tydzień będzie wyjątkowo uciążliwy z kilku prostych przyczyn:
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Panna Sasna odwiedza Pyrkon!
piątek, 1 kwietnia 2016
Autorzy polecają Autorów czyli Share Week 2016
Zakładając tego bloga nie miałam wyimaginowanych oczekiwań. Myślałam, że po trzech, no może góra czterech postach mi się znudzi, a czytelnicy, którzy tu zawitają od razu będą uciekali dalej niż tam gdzie pieprz rośnie. Tak się nie stało, odkryłam ile radości po obronie pracy magisterskiej sprawia mi pisanie tego co chce umieścić na czystej stronie. Muszę się przyznać bez bicia, że wcześniej z całą sympatią oglądałam różnych Youtubrów, a Blogerów (niestety) omijałam. Jednak ten łuk nie był zbyt szeroki i wszystko się zmieniło.
wtorek, 29 marca 2016
Show me your smile! Czyli magia uśmiechu :)
Wskazówki z zegara do przodu! Śpimy godzinę mniej ale dłużej cieszymy się dniem. Słońce nieśmiało wychodzi zza tej szarości. Można powolutku chować trapery i kurtki zimowe. Wyczyścić łyżwy i wymienić je na rolki. A na twarzy coraz częściej maluje się uśmiech, no właśnie czy potrafimy odpowiednio często cieszyć się z małych rzeczy? Śmiech to zdrowie, więc nasuwa się jedno pytanie: dlaczego tak mało z niego korzystamy? Niektórzy z Was mogą poczuć się urażeni stwierdzeniem, że śmiech i dobre samopoczucie to nie nasza mocna strona. Skąd takie przypuszczenia?
czwartek, 18 lutego 2016
Thumbs up, it's Fucking Thursday!
Tworzyłam od dwóch dni ładny, wypaśny jak indyk na święto dziękczynienia post o węgierskim filmie nominowanym do Oscara. Chciałam powrócić do opisywania filmu, żeby poczuć znowu dreszczyk emocji jak podczas sesji; przejdzie czy nie przejdzie. Jednak jak to w życiu bywa, nic nie trwa wiecznie, nawet postanowienia, a zwłaszcza one. Nie chce tu pisać o swoich wyimaginowanych pomysłach na Nowy Rok, przecież mamy luty, zaczął się post, więc byłoby to swego rodzaju świętokradztwo. Nie o tym dziś mowa. Jest czwartek. Podobno szczęśliwy dzień, ponieważ gdy dzisiaj zamkniemy w nocy oczy, a uda nam się je jutro otworzyć (taki wisielczy humor, dosłownie) to będzie już piątek. A to bez wątpienia wspaniały dzień. Wszyscy idą na ostre chlanie i imprezy, a ja po prostu odsypiam zmęczenie z całego tygodnia. Nie odchodząc od głównego wątku, wracamy. Mamy ten wspaniały czwartek, weekend na wyciągnięcie ręki, wciąż daleko ale już tuż, tuż.
poniedziałek, 15 lutego 2016
Don't trust your age, it's a trap!
Potrzebowałam kilku dni, aby uporządkować bałagan w mojej głowie związany z urodzinami. Dzisiaj nie będzie tu Oscarowo, choć mogłoby by być, ale o tym na samym końcu. Dzisiaj skupiam całą uwagę na mnie - zwykłej, szarej osobie, którą otaczają wyjątkowi ludzie.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Internetowy ekshibicjonizm emocjonalny
Miałam dzisiaj w planach pisać na inny temat, niemniej jednak wydarzenia, które dzisiaj obiegły internetowy świat nie pozwoliły mi pozostać bierną w jednej ważnej sprawie. Dzisiejsze social media zostały zdominowane przez Leonardo Dicaprio, który wczoraj odebrał statuetkę Złotego Globu (sławę zapewniła mu jego reakcja, gdy obok jego ramienia przeszła Lady Gaga). Druga informacja, już nie tak wesoła - śmierć legendy, Davida Bowie. I pomimo, że bliżej mi do zacięcia filmoznawczego nie będę tutaj prognozowała wygranej podczas uroczystego rozdania Oscarów, ani nie będę przedstawiała filmy, w których zagrał Bowie. Nie chcę się wymądrzać i być patetyczna, moją uwagę zwróciło coś zupełnie innego. Od czasu kiedy mamy erę wszystkich portali społecznościowych, (których nazw nie muszę sądzę, że znacie ich więcej niż ja kiedykolwiek poznam), większość osób swój smutek i żal uzewnętrznia na tak zwanym Wall'u. Nie uważam tego za coś złego.
wtorek, 5 stycznia 2016
10 facjat Bloga..
![]() |
| fot./Materiały prasowe |
czwartek, 12 listopada 2015
To wcale nie tak...
... że zniknęłam, że zapomniałam, że mnie już nie ma! Wręcz przeciwnie jestem cała i zdrowa, a dodatkowo bogatsza o nowe doświadczenia i poniekąd spełniona. Już się tłumaczę, dlaczego Was opuściłam. W sumie mój blog zaczął mieć szczytową formę, bo doczekałam, aż uwaga 5 komentarzy! Nie myślałam nawet o jednym a tu proszę. Od ostatniego czasu zdążyłam:
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
wtorek, 4 sierpnia 2015
niedziela, 2 sierpnia 2015
Feel good!
Widmo poniedziałku pojawia się na horyzoncie, ale Weekend, weekendzik, weekendunio, był idealny! Taki, jaki zawsze być powinien! Czas trochę powspominać!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












